Rachunek sumienia - Parafia p.w. św. Jana Marii Vianneya w Żabnicy

Przejdź do treści

Menu główne:

Posługa i Sakramenty > Sakrament pokuty i pojednania
Rachunek sumienia

Rachunek sumienia to spojrzenie na siebie w prawdzie - w świetle Bożej miłości. Rachunek sumienia jest pełnym miłości spotkaniem z Bogiem Sprawiedliwym, którego miłosiernym owocem jest głębokie nawrócenie dokonane
w sakramencie spowiedzi świętej - sakramencie pojednania. To doświadczenie wielkości przebaczającego Boga, który się nie gniewa, ale wybacza.

Rachunek sumienia to początek uzdrowienia duszy, to kolejna szansa na lepsze życie, wzmocnienie więzi między Bogiem, a człowiekiem. To czas, by powiedzieć Bogu z głęboką pokorą i dziecięcą ufnością - przepraszam.
Ale rachunek sumienia to nie tylko szukanie w sobie słabości i grzechów,
lecz także dostrzeganie ile dobra dokonało się we mnie i przeze mnie poprzez łaski (współpracę z Bożymi łaskami) od ostatniej spowiedzi świętej Jest to całościowe popatrzenie na swoje życie. To czas na przeanalizowanie swojego postępowania, weryfikacje myśli, uczuć, pragnień... To uświadomienie sobie jak wiele dobra otrzymuję od Boga i co z tym dobrem robię. Rachunek sumienia prowadzi do indywidualnej odpowiedzi człowieka na Jezusowe pytanie "czy miłujesz Mnie?"

Rachunek sumienia można odprawiać za pomocą wielu utartych już schematów, ale zawsze zmierza on do uświadomienia sobie tego - co jeszcze oddala mnie od Dobrego Boga, co we mnie Go rani, gdzie osłabła moja czujność, w którym momencie zgasła oliwna lampa rozświetlająca Boża drogę, gdzie i dlaczego zabrakło silnej woli czuwania nad sobą?

Rachunek sumienia winna poprzedzić pełna wiary, głęboka modlitwa do Ducha św., byśmy z pomocą Jego siedmiorakich darów potrafili odkrywać samych siebie, wejrzeć z odwagą w głąb swojej duszy nazywając po imieniu zło popełnione. Tu nie ma miejsca na wstyd, na rutynę, powierzchowność - jestem ja z bagażem skutków grzechu pierworodnego, ze swoją słabością, grzeszną naturą i jest Bóg czysty jak łza, który blaskiem swojej świętości przenika na wskroś każdą sekundę mojego życia. Nie jest przy tym despotycznym Sędzią, ale Ojcem Miłosierdzia.

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego